< Blog
What the freak?!
Strona była niedostępna przez parę dni. Ale bez obaw, nie zwinąłem interesu. Można spokojnie włożyć korek z powrotem do butelki z szampanem. W zamian za krótką przerwę w funkcjonowaniu tej zacnej strony dodaję pierwszy poradnik - instalowanie nowych sterowników drukarki na starych Windowsach (XP, 7). Redesign strony i post o PWDer'ze (menedżerze haseł na Cardputera), którego pierwsze wersje są już na moim GitHub'ie już w ciągu najbliższych tygodni.
0 komentarzy
I przeglądanie Internetu od razu jest piękniejsze - wtyczka "Microslop"
Poniżej trochę więcej przykładów działania wtyczki, o której pisałem na dole poprzedniego posta:

Microslop nie spodziewał się katastrofy, a ja nie spodziewałem się, że wtyczka tłumaczy również napisy YouTube'a XD

Ktoś chce nową przeglądarkę?

Ich własna strona jest chyba najśmieszniejsza do przeglądania z tą wtyczką XD

Przynajmniej się z tym nie kryją...

Świeżutki pakiet biurowy prosto na twój komputer z systemem Bindoj!

System też można nabyć, jeśli jeszcze go nie masz...

"Artificial Intelligence" również jest tłumaczone!

Najlepszy system świata można również pobrać z Internetu.

Znicz dla Bindoja 10 [*]

Ze wszystkich języków świata wtyczka ta wybrała język prawdy...
Jeśli ktoś nie jest w temacie, to odsyłam do artykułów o tym, jak CEO Microsoftu prosił o nienazywanie AI "slopem"!
1 komentarzy
Śpieszę się powoli
Jeśli chodzi o Cardputera, to jestem już blisko ukończenia menedżera haseł na niego. Wykonałem w GIMPie ilustracje prezentujące poszczególne elementy programu. Ikony, jak widać, bezczelnie ukradłem z niemal trzydziestoletniego produktu wielomiliardowej korporacji. Diabeł już pewnie mi podgrzewa smołę w kotle za to (XD).

Ekrany synchronizacji to plan czegoś, co postanowiłem zrobić, aby korzystanie z programu nie było aż tak karkołomne. Otóż planuję (pewnie w Pythonie, zobacz "pykeepass") zrobić program, który wysyła na Cardputera hasła z KeePassa, współpracując z PWDer'em (bo tak postanowiłem sobie nazwać ten program (PWD = password + manager + cardputer, a wszystko wymawia się jak Powder, czyli proszek XD)) i synchronizując jego zawartość z bazą danych menedżera haseł na komputerze.
No dobra, ale po co taki menedżer haseł na Cardputera, skoro mam już pełnoprawny menedżer haseł z większą ilością funkcji na komputerze? No cóż, nie ukrywam, że tworzę ten program głównie z myślą o sobie - a jestem akurat na takim etapie życia że muszę dość często wchodzić w interakcję z komputerami w szkole, nierzadko się gdzieś logując. Nie wszędzie są osobne profile użytkowników, ale nawet tam, gdzie są, usługi wymagające zalogowania się przeglądam jedynie w trybie incognito. Jedynym innym rozwiązaniem, które obecnie mi przychodzi do głowy to dysk zewnętrzny z KeePassem w wersji portable i bazą haseł. No, to nawet może nieco mądrzejsze rozwiązanie. Ale i tak szybsze jest po prostu podpięcie Cardputera do kompa i wciśnięcie jednego przycisku.

W jednym projekcie w Arduino IDE mam interfejs bez żadnej logiki, a w drugim - działający menedżer z tekstowym interfejsem, który jedyne co robi to demotywuje. Połączenie tego w jedno zajmie mi chwilkę, podobnie jak napisanie programu synchronizującego hasła z KeePassem przez Wi-Fi. Dlatego pierwsza wersja programu prawdopodobnie jeszcze nie będzie miała synchronizacji. Gdy skończę, stworzę na ten projekt repozytorium na GitHubie.

(Prawie) wszystko działa, ale nic nie jest ładnie

Wszystko ładnie, ale nic nie działa
W zakładce pomoc można zauważyć Bluetooth - ale dodałem to tam tylko dlatego że było puste miejsce, myśląc "aaa, może kiedyś"... Ale teraz dochodzę do wniosku że nie jest to najmądrzejsze rozwiązanie. Zarówno ze względu na karkołomność rozwiązania - weź człowieku dodawaj urządzenie Bluetooth za każdym razem gdy podchodzisz do nowego komputera, jak i na bezpieczeństwo (zawsze łatwiej przechwycić sygnał bezprzewodowy).
Co do strony, to szykuje się zmiana wyglądu na bardziej elegancki i jednolity (nie wiem co mi do łba strzeliło ze stylem na wzór Win XP). Na razie jest w stanie surowym:

Do tego wycofałem czat, bo było to tak naprawdę tylko eksperymentowanie z możiwościami technologii webowych, jakie tu są wykorzystywane, a nie żadna naprawdę przydatna funkcja. Może kiedyś wróci w trybie dla zarejestrowanych kont. Osadzony utwór z SoundClouda na pasku bocznym też nie wyświetla się od razu, a dopiero po zaakceptowaniu polityki plików cookie SoundClouda, co powinienem tak naprawdę mieć zaimplementowane od samego początku. Wszystkie trzy osoby które zdecydowały się odwiedzić moją stronę przepraszam i w celu usunięcia plików cookie odsyłam do panelu usuwania danych witryny w przeglądarce.
Następna aktualizacja będzie jak zmotywuję się skompletować wyniki testów peceta w grach albo jak dokończę PWDer'a. W planach jest również ikonka strony (nareszcie)...
A, i zainstalowałem sobie wtyczkę do przeglądarki która podmienia m.in. wszystkie wystąpienia słowa "Microsoft" na stronach na "Microslop" i im podobne (np. Copilot -> Slopilot). Dawno nie miałem takiego ubawu XD

1 komentarzy
Szybka aktualizacja
Normalnie bym tego nie pisał, ale wydaje mi się że usuwanie metadanych z przesyłanych załączników jest dość istotną sprawą. Tak, od teraz przesyłane obrazki są czyszczone z EXIF, także bez obaw.
Jak już "tu jestem", to chciałbym tylko dodać że przyszedł Cardputer Adv, niespodziewanie szybko. Co ciekawe, jest lżejszy od poprzednika. Nie widziałem go jeszcze w środku, ale podejrzewam, że to przez mniejszy (i wyraźnie słabszy) magnes na rzecz większej baterii. Omówię go bardziej szczegółowo jak napiszę na niego jakiś ciekawy program. Na razie de facto jeszcze nic nie napisałem o tym podstawowym :F
0 komentarzy
Blog blogowi blogiem
Drogi pamiętniczku...
żartowałem, kurde. No ale dobra, zrobiłem i postawiłem bloga (jest, mam bloga). I co teraz? Blog jest do opisywania jakichś ciekawych rzeczy. Ale co zrobić, gdy ostatnią ciekawą rzeczą było pisanie silnika bloga?

Generalnie jest to na razie bardzo podstawowa aplikacja: można wrzucać obrazki, ale nic więcej. Tekstu też raczej nie pogrubię, ani nie napiszę go kursywą. Nie zapiszę wersji roboczej posta. No i coś, nad czym najbardziej ubolewam - na razie nie jest WYSIWYG. W trakcie działania jednak będę dodawał coraz to nowe funkcje do silnika.
Dobra, koniec gadania o pawianie (a raczej o silniku bloga)... Jest 6 grudnia 2025 roku - 3, 2, 1... witam na stronie! Prawdopodobnie ociągałbym się jeszcze z publikacją, gdyby nie kilka siedzących mi na karku osobników (możliwe że z ciekawości, a możliwe że z żądzy pentestingu :( ), których serdecznie pozdrawiam oraz na których strony zapraszam - są w sekcji "Przyjaciele". Linki do ich stron, a nie oni sami, oczywiście.

Uczciwie ostrzegam, że EXIF nie jest jeszcze usuwany z przekazywanych załączników. Ostrożnie z wysyłaniem, do odwołania!
Strona, oprócz lekkiego opisu paru spraw, posłuży jako magazyn różnych rzeczy - głównie multimediów i retro oprogramowania (legalnych, kurde!). No i jako lekka odskocznia, powrót do czasów, kiedy Internet naprawdę był fajny - było sporo ciekawych, customowych stronek. Nie mówię że moja jest ciekawa. Ale jest.
Blog z kolei będzie właśnie mniej więcej tym, czym jest. Co prawda ten post to taki trochę fluff post, ale nie będę tu pierdzielił o sobie jak jakiś narcyz. Głównie będę pisał o technologii - dziwnych i ciekawych rzeczach jakie czasem robię, może trochę o muzyce i innych kreatywnych hobby (ale okiem laika, częściej kończąc posty znakiem zapytania niż kropką), a może i jakieś dziwaczne przemyślenia jak mnie coś natchnie xD.
Dziwnie tak kończyć zdania kropką...
Do następnego (tak jak pisałem na głównej - o regularności raczej nie ma mowy)
5 komentarzy