Poradniki
< Instalowanie drukarki Brother DCP-L3550CDW na "niewspieranych" przez producenta systemach Windows 7 i Windows XP
Niedługo po złożeniu komputera z GTXem 1060, który przerósł moje najśmielsze oczekiwania w kontekście gamingu, dostałem kolejną dawkę części komputerowych, w tym Pentiuma 4 z płytą główną od Gigabyte i starym Radeonem X550 (jeszcze ATI!), ale przede wszystkim - stację dyskietek i nagrywarkę DVD. Te dwa niepozorne urządzenia zmotywowały mnie do kupienia obudowy z zasilaczem i ożywienia płyty z E8400, która kiedyś gościła w obudowie, w której jest teraz mój gamingowy pecet. Mam więc znowu retro setup z Windowsem 7 do jakichś luźniejszych zajęć. No i ostatnio przyszło mi coś wydrukować.
Mam w domu urządzenie wielofunkcyjne (zwane później drukarką, bo nikt tak, kurde, nie mówi i mi się zapomina) Brother DCP-L3550CDW z drukarką i skanerem, które łączy się z komputerami za pomocą sieci lokalnej. Sterowniki do niego przyszły na płytce, której nie chce mi się szukać. Są one też dostępne w Internecie - i zainstalowanie ich w ten sposób to chyba najrozsądniejsza opcja, bo na stronie producenta z reguły jest najnowsza wersja oprogramowania, nie to co na płycie. No to wchodzę na stronę...
No tak, nie ma opcji pobrania sterownika dla Windows 7 i starszych. Oczywiście nie ma się co dziwić, wszakże siódemka jest już systemem niewspieranym od ponad sześciu lat, ale też z drugiej strony jeśli komuś się wydaje, że Microsoftowi chciało się zmieniać coś w kernelu Windowsa od czasu siódemki, no to... Nie no, żarcik. Ale często jest tak, że sterowniki do takich urządzeń dla nowszych wersji po prostu działają. Sprawdźmy - pobieram dla wersji najbliższej siódemce, czyli Windows Server 2012.
"Sterownik drukarki" to coś, co mnie interesuje. Nie ma co liczyć na to, że instalator pełnego pakietu oprogramowania się uruchomi. Może mieć sztuczne wymaganie nowszego systemu, albo dodatkowe oprogramowanie może rzeczywiście nie uruchamiać się na siódemce. Ale nie potrzebuję go - chcę tylko sterownik, resztą zajmie się system.
Pobierze się plik wykonywalny typu self-extract (samowypakowujący się). Ja jednak wolę mieć kontrolę nad sytuacją i wypakować EXE za pomocą 7-Zip'a, bo niektóre pliki wykonywalne tego typu mogą od razu uruchamiać program, który został wypakowany (w tym wypadku instalator sterownika). A nie chcę tego tu robić.
Zamiast tego, w systemowym oknie "Urządzenia i drukarki" klikam "Dodaj drukarkę"
Wiem, że nie zaczyna się zdania od "ponieważ", ale mam to gdzieś. Ponieważ moja drukarka łączy się z komputerami przez sieć, wybieram tu dolną opcję "Dodaj drukarkę sieciową...". Nie testowałem tej drugiej opcji, ale zdaje się że również powinna działać.
Windows raczej nie wykryje drukarki. Jak wykryje, to gratuluję, ale mi nie wykrył. Zatem klikam "Drukarki, której szukam, nie ma na liście.
Drukarka nie jest udostępniana przez inny komputer, a łączy się bezpośrednio z siecią, więc wybieram opcję trzecią, "Dodaj drukarkę, używając adresu TCP/IP lub nazwy hosta".
Podaję adres lokalny drukarki, nazwa portu uzupełni się sama. Typ urządzenia "Autowykrywanie", ostatnia opcja "Sprawdź drukarkę i automatycznie wybierz sterownik do użycia" jest chyba nieistotna, bo i tak manualnie wybierzemy sterownik.
Po chwili powinno się wyświetlić podobne menu wybierania sterownika. Wybierając opcję "Z dysku...", trzeba wskazać na wcześniej wypakowany z pliku EXE plik INF.
Po wskazaniu pliku INF należy wybrać odpowiedni model drukarki i kniknąć "Dalej". Instalator sterownika może krzyczeć, że jest on niepodpisany, ale w żadnym wypadku bym się tym nie przejmował - wszakże jest on pobrany ze strony producenta, a na systemach, dla których sterownik jest stworzony, prezentuje się on jako jak najbardziej podpisany.
Skoro drukarka i tak już jest w sieci, nie ma sensu jej dodatkowo udostępniać.
I tyle, jak widać brak możliwości pobrania sterownika dla Windowsa 7 to sztuczne ograniczenie. Nie mam pojęcia, z czego wynika, jednak mogę się domyślać.
Drukarka jest dodana, dodany jest też skaner (po wejściu w "Faksowanie i skanowanie w systemie Windows").
Urządzenie drukuje i skanuje, czego najlepszym dowodem niech będzie skan wydrukowanej wcześniej strony testowej. Niestety moja drukarka wymaga czyszczenia bębnów, jak widać.
Cały ten proces zaciekawił mnie na tyle, że aż spróbowałem zainstalować tę drukarkę na moim laptopie z Windows XP. Pomyślałem przez chwilę, że to już może się udać, bo różnice w systemie już są większe pomiędzy XP a 7, niż 7 a Server 2012. Oczywiście nie mam niczego by to poprzeć, bo z wymienionych systemów tylko XP jest open source (XD), więc bazuję tylko na własnych doświadczeniach z korzystania z nich. Ale logo ze strony testowej drukowania wydało mi się nieco podejrzane. Czyżby system drukowania nie zmienił się (albo zmienił niewiele) z XP na 7?
No i co? Oczywiście, że miałem rację. Pobrałem ten sam pakiet (co ciekawe 64-bitowy) na laptopa z Windowsem XP i 32-bitowym Pentiumem M i rozpakowałem go w analogiczny sposób 7-zip'em.
Następnie uruchomiłem "Drukarki i faksy" i kreator dodawania drukarki.
Kroki były podobne, drukarka sieciowa itd.
"Z dysku..."
Wybieram model drukarki...
Kontynuuję instalację "niepodpisanego" sterownika...
Tego ekranu na siódemce nie było. Może dlatego, że tam pliki sterowników skopiowały się na tyle szybko, że nie było trzeba go wyświetlać.
Prawdę mówiąc, byłem pod niezłym wrażeniem gdy zobaczyłem, że sterownik się zainstalował.
Mój Brother w panelu drukarek wyświetla się poprawnie.
To jest już w ogóle ciekawe. Dedykowany panel sterowania drukarką na Windows XP, podczas gdy nie jest dostępny dedykowany sterownik dla niej na ten system!
Podobnie jak na Windows 7, wydrukowałem stronę testową drukarki, ale skanera niestety nie udało mi się już uruchomić. Co prawda zainstalowałem sterownik, ale nigdzie nie mogłem znaleźć opcji skanera sieciowego. Prawdopodobnie Windows XP jeszcze nie obsługiwał takiego czegoś, ale pewności nie mam. W każdym razie wydaje mi się, że po zainstalowaniu jakiegoś oprogramowania trzeciego do skanerów sieciowych na Windows XP, zadziałałoby to. Skaner jednak nie jest mi aż tak potrzebny jak drukarka, więc na razie na tym poprzestanę.
Może to niezbyt normalne, ale zainstalowany sterownik to dla mnie strasznie satysfakcjonujące uczucie. Gdy po godzinach grzebania urządzenie nareszcie zaczyna działać właściwie. A jeszcze lepszą wersją tego uczucia jest właśnie to, co stało się teraz: zainstalowanie sterownika w starym systemie, na którym nie powinien tenże sterownik działać. To jak odkrycie czegoś nowego, a do tego zawsze jest to podtrzymanie przy życiu retro sprzętu poprzez nowe zastosowanie dla niego. Świetna sprawa.
Wróć do listy poradników